Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
...To the stars through difficulties...
Rozdział VII - Pierwsza lepsza drużyna

[x] 6/01/2014 17:02:46
[x] Miyako

Nadszedł dzień kiedy Sakura i Kakashi mieli wybrać członków swojej drużyny. Spotkali się na tarasie widokowym wioski gdzie mieli omówić kwestie dotyczące ich oddziału. Pomimo iż Kakashi był jego dowódcą zdanie Sakury liczyło się tak samo jak jego.
- Chyba zgodzisz się ze mną, że gdybyśmy nie wzięli Shikamaru to bylibyśmy skończonymi idiotami- mówiła spokojnie kiedy siedzieli już spory kawałek czasu w jednej z mniejszych knajpek w Konoha Gakure No Sato.

Doszła do siebie. Uspokoiła nerwy szargające nią od rozmowy z Naruto i ponownie wróciła do normalności – co w jej przypadku było pojęciem względnym. Po prostu żyła dalej, nie rezygnując ze swojego planu.
- Taa, Shikamaru to wspaniały strateg- przytaknął- ale jest zbyt wolny.
- Jeśli się spręży potrafi być szybki- skwitowała od razu, kiedy skończył zdanie- uważam, że Shikamaru to osoba, którą po prostu MUSIMY mieć w oddziale.
- Może i masz rację- zaczął dumać nad jej słowami- po za tym strateg bardzo nam się przyda- ciągnął, mówiąc bardziej do siebie niż do Haruno- są sytuacje kiedy strateg jest naprawdę potrzebny- dodał pewniej.
- A co z resztą?- westchnęła- przez prawię godzinę debatowaliśmy w sprawie Shikamaru. A nie mam zamiaru wyjść stąd bez skompletowanej drużyny.
- Sumienna jesteś- tym razem westchnął Kakashi. Miał nadzieję, że szybko wywinie się z owego spotkania i weźmie się za czytanie nowego tomu Icha Icha Paradaisu- cóż, skoro musimy to odbębnić, zróbmy to od razu. Kogo proponujesz?
- Hyuuga Neji- rzuciła krótko.
- Zgoda.
- Zgoda?- oburzyła się- nawet nie chcesz tego przedyskutować?
- Neji jako pierwszy z was awansował na Jounina. Po za tym posiada byakugan- szybka i treściwa odpowiedź.
- Świetnie- wzruszyła ramionami- w takim razie teraz ty kogoś zaproponuj. Przywarła plecami do oparcia krzesła i założyła ręce czekając na sugestie Hatake.
- Naruto.
- Wykluczone- odpowiedziała natychmiast.
- Naruto- naciskał bez słowa wytłumaczenia dlaczego Uzumaki powinien być w drużynie.
- Nie.
- Naruto.
- Dlaczego?!- krzyknęła- jest narwany i szybko się dekoncentruje. Zbyt pochopnie podejmuje decyzje i nie myśli o niczym innym jak o sprowadzeniu Sasuke powrotem do wioski- pochyliła się nerwowo nad stolikiem.
- Za to ty myślisz o tym, aby go zabić- rzekł spokojnie, powoli skłoniwszy się w stronę stołu.

Zamurowało ją. Wiedziała, że Kakashi jest bezpośredni, ale sądziła że jeśli już coś powie na temat Uchihy zrobi to w swoim specyficznym stylu, nie robiąc z tego wielkiej tajemnicy. On natomiast postąpił zupełnie odwrotnie.
- Rozmawiałeś z Naruto- stwierdziła wbijając wzrok w ścianę zza Kakashim.
- Prosił mnie, żebym za wszelką cenę wkręcił go do drużyny- oparł się powrotem na krześle.
- I co? Zamierzasz go od tak po prostu „wkręcić”- ostatnie słowo ujęła w cudzysłów- to oddział ANBU, nie jakaś tam pierwsza lepsza drużyna.

Wciąż pochylała się nad stołem.
- Sakura- zaczął, ponownie przyjmując pozycję podobną do Haruno- nie wiem czy wiesz, ale wybieranie drużyny ANBU nigdy nie było takie…- nie wiedział, jakiego słowa użyć- nieautoryzowane. Poszczególni członkowie ANBU są wybierani przez Hokage i podlegają tylko i bezpośrednio pod to stanowisko. Nie wiem, dlaczego siedzimy tutaj i dyskutujemy o tym kogo przyjąć do drużyny, ale skoro mamy taką możliwość musimy brać najlepszych. A robiąc to w taki sposób, jesteśmy pierwszą lepszą drużyną.
- Nie zgodzę się na obecność Naruto w naszym oddziale- skwitowała jego wypowiedź. Nie zignorowała jej, po prostu nie chciała pokazać swojego zaskoczenia.

Rzeczywiście, nie tak powinno wyglądać typowanie członków ANBU.
- Dlaczego?
- Chce sprowadzić Sasuke powrotem do wioski- rzuciła.
- Jaki w tym problem?- ciągnął Kakashi widząc irytację ryżowłosej.
- Jesteśmy oininami- zdenerwowała się, wstała gwałtownie z krzesła i uderzyła rękami w stół- naszym zadaniem jest odszukiwanie, zabijanie i pozbywanie się ciał zbiegłych nukeninów jakim jest Uchiha Sasuke!
- Pamiętaj, że to ja jestem dowódcą oddziału- wstał spokojnie- Uzumaki Naruto jest członkiem naszej drużyny. Widzimy się u Tsunade o zachodzie słońca.

I tak jej zdanie przestało się liczyć.

Wiodła za nim nieprzytomnym wzrokiem, kiedy wychodził z kawiarni. Opadła bezwładnie na krzesło.

Jej plan zaczynał podupadać.

Siedziała tak jeszcze przez kilka minut po czym wstała z krzesła i wściekła wyszła z kafeterii. Musiała się na kimś wyładować. A w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem było zaatakowanie Tsunade.

Niczym huragan wpadła do jej gabinetu.
- Dlaczego pozwoliłaś nam wybrać członków oddziału?! Dlaczego potraktowałaś nas jak pseudo-oddział ANBU?! Tak być chyba nie powinno…- zaczęła otwierając drzwi z impetem.

Tsunade właśnie rozkoszowała się kolejną kolejką sake. Odstawiła kieliszek mając zamiar wytłumaczyć nieporozumienie, jakie zaszło.
- Naruto opowiedział mi o wizycie Sasuke, kiedy pierwszy raz się u was pojawił- zaczęła odwracając się w stronę okna- Sakura znam cię, wiedziałam że postanowisz wstąpić do ANBU. Kakashi zgodził się wami przewodzić, kiedy tylko Naruto powiedział o Sasuke. Niestety nie zdążyłam go powiadomić o mojej decyzji, przez pewną osobę, która nie puka- warknęła odwracając się i spoglądając przez chwilę na Haruno, spod byka- zdaje ci się tylko, że wybrałaś drużynę.
- Shikamaru i Neji byli moim wyborem- rzuciła zdziwiona Sakura.
- To było oczywiste, że ich wybierzesz- parsknęła Hokage- Shikamaru to świetny strateg, a Neji jako pierwszy został Jouninem i posiada bardzo silne kekkei gekai.

To słowa Kakashiego!

Zamilkła na moment.
- Manipulowałaś mną od momentu kiedy weszłam do tego gabinetu z decyzją o przystąpieniu do ANBU i to dla zabawy- uśmiechnęła się złowieszczo- a jednak jeszcze się muszę od ciebie uczyć- ciągnęła uśmiechając się jeszcze bardziej brawurowo.
- Co to ma znaczyć?- na czole Tsunade ukazała się charakterystyczna żyłka.
- Myślałam, że już niczego mnie nie nauczysz- zaczęła Haruno opierając się rękoma o biurko Hokage- ponieważ nic więcej nie potrafisz.
- Nandatō?!*- krzyknęła Tsunade zrywając się z krzesła niczym poparzona.
- Dlaczego Naruto?- spytała w tym samym momencie Sakura.

Zupełnie jakby złość z niej uleciała.
- Naruto- zadumała się siadając powrotem w fotelu- doskonale razem pracowaliście, kiedy byliście młodsi- starała się wymyślić coś na poczekaniu.

Wiedziała, że Sakura pragnie śmierci Uchihy. Drogą pantoflową dowiedziała się o tym od Kakashiego. Jedynym powodem, dla którego wcieliła Naruto do oddziału ANBU, była jego determinacja do sprowadzenia Sasuke z powrotem i możliwość powstrzymania Haruno od zabicia tego, którego przez tyle lat starali się uratować.
- Byliśmy jeszcze dziećmi. Kto powiedział, że teraz się dogadamy?
- Mieszkacie razem, nieprawdaż- uśmiechnęła się blondynka- to świadczy o tym, że jednak się dogadujecie. Możesz odejść- chwyciła butelkę sake- jestem bardzo zajęta.

Właśnie widzę.

Wracała do domu. Do zachodu zostało jej jeszcze sporo czasu, mogła się za ten czas odprężyć i poleniuchować jak to zamierzała zrobić gdy tylko będzie miała odrobinę wolnego.

Nigdzie nie było Naruto. I świetnie, uśmiechnęła się promiennie na myśl że pierwszy raz od dłuższego czasu ma mieszkanie wyłącznie dla siebie.

Przygotowawszy sobie czystą odzież powędrowała do łazienki, aby wziąć długą i odprężającą kąpiel.

* Nandatō?! – coś ty powiedział/powiedziała?!



W końcu jest notka. Krótsza niż powinna, ale to dlatego że jakoś moja wena dziwnym trafem skierowała się na opowiadanie na www.ai-saretai.blog.onet.pl (button wyżej) i pozostałe nowopowstałe blogi =]

Nie mam nic innego na swoją obronę więc po prostu się zamknę zanim mnie zlinczujecie =]
XOXO.

komentarzy 0 || Komentuj




H O M E

You are
243123
ninja


Favorite



N E W S Y ?

Chcesz być powiadamiany o nowościach? Najlepiej jak napiszesz na gg (13605542) swój nick (nie chcesz być chyba tylko numerkiem?). I bum! Gotowe, jesteś powiadamiany =]



B O O K




W Y M I A N A

Wklej ten button na swojego bloga,
powiadom mnie o tym,a odwdzięczę się tym samym=)

C H A P T E R S
F R I E N D S



A R C H I V E S



L A Y

All by
Miyako
only for
Miyako

Picture from
deviantart