Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
XXIX. "...Jak nie przez drzwi to przez okno..."
XXIX. "...Jak nie przez drzwi to przez okno..."

[x] 19/08/2008 13:21:37
[x] Miyako

Chciała wstać jak najwcześniej i jak najciszej mogła żeby tylko nie obudzić Sasuke. Gdy chciała się podnieść poczuła, że coś jej w tym przeszkadza.
- Nigdzie nie idziesz- usłyszała.
- Skąd wiedziałeś, że nie śpię?- zdziwiła się.
- Po prostu wiedziałem- obiął ją jeszcze mocniej nie pozwalając się odejść.
- Nie wygłupiaj się, Sasuke. Muszę iść.
- Nic na siłę.

- Sakura dzisiaj nie przyjdzie- powiedziała Hinata gdy doszła do domu klanu Ucicha.
- Skąd wiesz?- zapytała Ino.
- Domyślam się, że po wczorajszym dniu Sasuke nie pozwoli wyjść jej z łóżka.
- My też powinniśmy zostać w łóżku- burknął Naruto przechodząc obok dziewczyn.
- Nie narzekaj- odpowiedziała mu TenTen- założę się, że po remoncie nie braknie miłości w twojej sypialni- prawie krzyknęła, żeby blondyn ją usłyszał.
- Nigdy jej tam nie brakowało- rzucił wchodząc do domu.

Po tygodniu ciężkich prac przy remoncie, przyjaciołom udało się doprowadzić dom do zamierzonego stanu. Sakura, każdego ranka, starała się wymknąć z mieszkania aby chociaż trochę pomóc przyjaciołom w remoncie. Ale każda próba ucieczki cichaczem z mieszkania kończyła się fiaskiem. Zwykle próba jej ucieczki kończyła się na otwarciu oczu, gdy chciała wstać Sasuke nie pozwalał jej na kolejny ruch. Raz udało się jej nawet chwycić klamkę drzwi do mieszkania, ale ostatecznie stwierdziła, że drzwi są zamknięte, a klucze ukrył przed nią Sasuke.

- Czułam się jak więzień we własnym domu- powiedziała różo-włosa gdy razem z Hinatą chodziła po wiosce robiąc zakupy na pierwszą kolację w posiadłości klanu Uchiha.
- Pewnie już masz dość Sasuke- roześmiała się brunetka oglądając warzywa.
- Teraz przynajmniej będę mogła przed nim uciekać po całej posiadłości- dołączyła do rozbawionej przyjaciółki.
- Jak nie przez drzwi to przez okno.
- Swoją drogą, nie wiem czy taki duży dom nie jest za duży tylko dla nas dwoje- powiedziała spokojniej Sakura.
- Co masz na myśli?- zdziwiła się Uzumaki.
- Wiesz, kilkanaście lat temu mieszkała tam głowa klanu wraz ze swoją rodziną, a teraz mamy zamieszkać w nim my, Sakura Haruno i Sasuke Uchiha.
- Za kilkanaście lat będzie tam mieszkała taka sama rodzina jak kiedyś. Sasuke będzie głową klanu, ty jego najukochańszą i razem wychowacie gromadkę wspaniałych dzieci.
- Ale zanim to nastąpi wciąż będę czuła, że nasz dom jest pusty.
- Powinnaś się cieszyć, że będziesz dzierżyć władzę w takim pałacu.
- Ta, powinnam- szepnęła cicho.

Stała w oknie przyglądając się jak jej szczęśliwa przyjaciółka prowadziła swojego narzeczonego do ich nowego domu.
- Jak myślisz, czy Sasuke spodoba się nowy dom?- zapytała, czując obejmującego ją męża.
- Z całą pewnością- powiedział całując ją w szyję.
- Naruto?- zapytała nieśmiało- kiedy powiemy wszystkim, że jesteśmy małżeństwem?
Nie odezwał się, puścił ją i odszedł na kilka kroków. Stojąc tyłem do niej z rękami w kieszeni wpatrywał się w podłogę pod swoimi stopami.
- Naruto?
- Boje się.
- Co?- zdziwiła się- boisz się? To kobiety zawsze się boją, to nasza rola! Czego Ty się boisz?- podeszła do męża.
- Boje się o Ciebie!- powiedział donośnie, odwracając się i chwytając brunetkę za ramiona.
- Ileż można? Nie możemy wiecznie żyć w strachu.- wyrwała się z jego uścisku- Dlaczego nie możemy być jak Sakura i Sasuke, chwaląc się całemu światu naszą miłością?
- Wolę być jak Shikamaru i Ino, i ukrywać nasz związek dla twojego bezpieczeństwa.
- Oni nie ukrywają miłości dla swojego wzajemnego bezpieczeństwa, Shikamaru nie czuje się zbyt pewny po śmierci Temari i nie chce robić wokół siebie i Ino szumu.
- To bądźmy jak oni i nie róbmy wokół siebie szumu. Za bardzo się o ciebie boję, Hinata.
- Nie jestem już bezbronna, Naruto! Chcę pokazać światu naszą miłość! Chcę w końcu, po półtora roku małżeństwa, założyć obrączkę! Jeśli nie jesteś w stanie tego zaakceptować i wciąż się boisz, może nie powinieneś mieć żony?- powiedziała prowokującym tonem.
- Co ty wygadujesz?!- zdziwił się słowami brunetki.
- Skoro wszyscy ludzie w wiosce myślą, że nic nas nie łączy może powinniśmy sprawić aby to była prawda?
- Czy ty...
- Zastanów się nad tym, Naruto- powiedziała i wyszła z mieszkania.

- Witam w twoim nowym domu- powiedziała otwierając przed brunetem drzwi.
Nie powiedział nic. Stał nieruchomo wpatrzony w pomieszczenie, w którym ostatnio widział swoich martwych rodziców. Na ścianie gdzie było pełno ich krwi widniało arcydzieło wykonane przez Ino.
- I jak ci się podoba?- zapytała chwytając go za rękę.
Cisza.
- Sasuke?- jej entuzjazm nikł tak jak uśmiech Sasuke po wejściu do domu.
Nie odzywał się, czuł się jakby mu coś odebrano. Ostatnim razem kiedy stał w tym pomieszczeniu na podłodze, gdzie teraz był stolik, leżały ciała jego rodziców. Był wtedy małym chłopcem, ale wciąż widział ten obraz na tyle wyraźnie, aby przesłaniał mu wszystko inne.
- Sasuke, co się dzieje?- nie dawała za wygraną- Sasuke- pociągnęła go za rękę.
Wyrwał się jej.
- Zostaw mnie- wyszeptał ze wzrokiem tempo wpatrzonym w podłogę pod stolikiem.
Popatrzyła na niego zdziwiona jego zachowaniem.
- Wiem, że wciąż pamiętasz dzień kiedy wymordowano twój klan...
- Nic nie mów!
- Wiem, że jest ci ciężko, ale nie można wciąż żyć bolesnymi wspomnieniami z przeszłości. To, że wciąż będziesz widział ciała twoich rodziców, zapominając o bliskich ci osobach, nie zwróci im życia...
- Zamknij się!- krzyknął wściekły. To co powiedziała, wiedział, że to prawda. Ale starał się nie dopuścić tej myśli do siebie. Nie chciał aby miała racje, chciał aby się myliła. Chciał, ale wiedział, że to niemożliwe. Sakura miała racje.
Przestraszyła się tonu bruneta. Skierowała się w stronę drzwi ocierając łzy, które spływały po jej policzkach. Przeszła obok niego bez słowa, bez jakiegokolwiek spojrzenia.
Chwycił ją za nadgarstek nie pozwalając jej aby wyszła.
- Przepraszam- powiedział ze spuszczoną głową- przepraszam, że zachowałem się jak dupek.
Nie odpowiedziała nic.

- Co zamierzacie zrobić?- zapytał ojciec TenTen podczas kolacji.
- Co ma pan na myśli?- zdziwił się Neji.
- Co dalej?- odezwała się matka dziewczyny.
- Właściwie to...
- Musicie chyba gdzieś mieszkać, prawda?
- Mieszkasz z wujkiem, prawda Neji- rodzice TenTen wciąż atakowali pytaniami nie pozwalając chłopakowi dojść do słowa. Wyraźnie dawali mu do zrozumienia, że nie są zachwyceni wyborem swojej córki. Chcieli aby TenTen poślubiła kogoś znaczącego, kogoś kto miał swój dobytek i mógł zapewnić jej dobrobyt.
- A czy to ma jakieś znaczenie, z kim mieszka.- odezwała się zdenerwowana nastolatka.
- Nasza córka powinna wyjść za kogoś ważnego- jej rodzice zachowywali się jak gdyby nigdy nic. Byli obojętni wobec uczucia jakim ich córka darzyła Neji’ego. Byli obojętni wobec jego osoby. Ale za wszelką cenę chcieli pokazać Neji’emu, że nie ma dla niego miejsca w ich rodzinie.
- O czym Wy właściwie mówicie?!- krzyknęła zdenerwowana TenTen, wstając i uderzając rękami w stół.
- TenTen, uspokój się- powiedział Neji- rozumiem Twoich rodziców, ktoś z bocznej gałęzi klanu Hyuuga nie powinien zadawać się z kimś tak szlachetnie urodzonym jak Ty- odłożył sztućce i zamierzał wstać.
- Siadaj! Jesteś szlachetnie urodzony.- powiedziała szatynka- A Wy mnie posłuchajcie! Mam dziewiętnaście lat, sama podejmuje decyzje. Jeśli twierdzicie, że zmarnuje sobie życie będąc z Neji’m, to wasz problem...
- My wcale tego nie powiedzieliśmy.
- Ale takie są wasze myśli! Chcecie abym wyszła za kogoś znaczącego, to dlaczego nie potraficie pojąć, że Neji jest właśnie kimś bardzo ważnym, dla mnie. Dziś przyjęłam jego oświadczyny i wyjdę za niego czy wam się to podoba czy nie!
Zapadła chwilowa cisza. TenTen usiadła wracając do posiłku.
- W takim razie, Neji, to co możesz zaoferować naszej córce?- odezwał się ojciec dziewczyny.
- Nie no, a wy dalej swoje- powiedziała zdenerwowana szatynka- Neji, chodźmy stąd. Jeżeli ty nie jesteś tu mile widziany to i ja nie będę tu przychodzić- pociągnęła chłopaka za rękę wychodząc z pomieszczenia.
- TenTen, twoi rodzice mają rację. Prócz nazwiska nie mam niczego co mógłbym ci zaoferować. Nawet nie mam własnego domu i wciąż mieszkam z wujkiem.- odezwał się biało-oki gdy szli uliczkami wioski.
- Ty też?- powiedziała zmęczona całą zaistniałą sytuacją- Kocham cię, Neji i to jest dla mnie najważniejsze. Czy tak trudno jest wam to pojąć. Nie obchodzi mnie, że jesteś z bocznej gałęzi klanu, że nie masz własnego domu. Mogę mieszkać nawet w parku, ale chcę abyś był ze mną.
- Którą ławkę z parku wybierasz?- zapytał z uśmiechem.
- Dzisiaj rano Sakura zapytała czy chcemy zamieszkać z nią i Sasuke w jego posiadłości.- powiedziała rozbawiona pytaniem chłopaka.
--------------------------------------------------------------------

Widać pisanie ogłoszeń duszpasterskich stało się już moim nawykiem. Ale czuję, że muszę po prostu napisać to co leży mi na wątrobie...
Najpierw chciałam Was bardzo, ale to bardzo (bardzo, bardzo, bardzo...) przeprosić, nowej notki nie było prawie przez miesiąc. Nie będę się tłumaczyć hasłami, byłam zajęta czy coś... po prostu nie miałam weny, i nawet chyba ochoty na pisanie. W zasadzie początek tej notki był wymuszony. Czułam, że muszę napisać notkę mimo, że nie miałam żadnego pomysłu. Potem to już samo poszło, wena cudownie powróciła ;)
Przeczytałam w komentarzach, że chcielibyście zobaczyć arcydzieło Ino. No więc ja też bym chciała je zobaczyć. Nie wiem skąd wziął mi się ten pomysł z tym malowidłem. Może po prostu chciałam aby w ich wspólnym domu było coś co by przedstawiało ich miłość. Szukałam po necie gdzieś obrazka chociaż trochę podobnego do opisu, ale nie znalazłam. Przykro mi, ale nie wszystko da się przedstawić za pomocą obrazków z internetu. Wiele momentów opowiadania takich jakimi autor chce je pokazać widzi tylko on. Bo każdy wyobraża sobie to wszystko inaczej. Pewnie dlatego autorzy komiksów są bardziej spełnieni niż ja =D (tak mi się wydaje ;))
Aż wstyd mi się przyznać, ale wczoraj przed zaśnięciem, w mojej głowie spłodził się chory pomysł na zakończenie opowiadania. Zawsze chciałam zakończyć opowiadanie wielkim napisem "HAPPY END" a tu do głowy przyszła mi myśl o tragedii. Mam nadzieję, że wymyślę coś innego i zakończę to opowiadanie tak jak zawsze chciałam.
No skoro już napisałam, że myślę o zakończeniu opowiadania to się przyznam, że mam zamiar je zakończyć, ale trochę czasu minie, zanim opublikuję kolejne przygody moich bohaterów. Kiedy już nastąpi ta chwila w której napiszę ostatnie słowa opowiadania, zacznę opisywać inną historię miłości SasuSaku. Już powoli tworzy się ona w mojej głowie, ale jest to na razie tylko początek. Ja wiem, że to irytujące, ale nie potrafiłabym po roku czasu, dzielenia się swoim opowiadaniem z innymi, tak po prostu usunąć bloga.
Jeszcze raz bardzo przepraszam za tak długą zwłokę.

Powrót || Komentuj



||nina||
[x] brak www
[x] 24/08/2008 13:00:25 | 91.146.226.147
notka śliczna sorki że nie komentowałam wcześniej nie miałam czasu pozdr:)
[Dziękuję za komentarz nina]


||Mizutenshi||
[x] brak www
[x] 23/08/2008 17:35:26 | 217.173.176.14
czekalismy to fakt ale sie oplacalo:D ciesze sie ze napisalas tak wietna notke;)szkoda mi Sakury..wiem ze ciezko jest Sasuke...no ale tak potraktowac ukochana..?Tenten tez rozumiem...tez bymsie tak zachowala:D najbardziej zaskoczyla mnie Hinata...eh...naprawde siwtene i czekam z niecierpliwoscia na new..przy okazji zapraszam do nas na nowa note..www.kunaiwoko.blog.onet.pl
[Dziękuję za komentarz Mizutenshi]


||Yumi Haruno||
[x] brak www
[x] 22/08/2008 14:05:36 | 81.190.253.191
Cześć, zapraszam cię na mój i Katsu wspólny blog, www.yumi-feat-katsu.blog4u.pl, mam nadzieję, że ci się spodoba, pozderka ;*
[Dziękuję za komentarz Yumi Haruno]


||Ame||
[x] brak www
[x] 21/08/2008 19:44:23 | 91.94.200.183
Jeśli już masz zamiar skończyć, to proszę... zrób to happy endem, nie sad endem^^
Notka wyszła bardzo fajna, mimo że na początku się przymuszałaś.
Pozdrawiam.
[Dziękuję za komentarz Ame]


||dzwoneczek||
[x] brak www
[x] 21/08/2008 09:56:30 | 83.10.7.72
Niezły rozdzialik:) Sasuke jednak chyba przydał by się psycholog, skoro nie może poradzić sobie z cieniami przeszłości:) Naruto powinno się strzepać tyłek i to porządnie, jeśli się kogoś kocha to nie można tego ukrywać:) Zobaczymy jak się to wszystko ułoży, Ten-Ten ma średniowiecznych tych rodziców, rozumiem że się o nią martwią, ale to chyba ona powinna podjąć decyzję za kogo wyjdzie, za osobą którą kocha:) Czekam już na następny rozdział, nie mogę się już doczekać jak to wszystko się dalej potoczy:) Pozdrawiam cieplutko:) Buziolki:)
[Dziękuję za komentarz dzwoneczek]


||Ola26||
[x] brak www
[x] 21/08/2008 09:31:18 | 87.205.50.186
nocia mi sie bardzo podobała=]
mam nadzieje ze na nastepna notke nie beedze trzeba zbyt długo czekac
pozdrawiam serdecznie
[Dziękuję za komentarz Ola26]


||shadowstar||
[x] brak www
[x] 21/08/2008 00:36:20 | 213.158.196.86
to tego opo to tragedia na koniec zupełnie nie pasuje i chociaz zazwyczaj nie lubie happy end'ów to będzie tu dobrze wyglądał... a i Ten ten ma 20 lat skoro reszta ma po 19
[Dziękuję za komentarz shadowstar]


||Joanna||
[x] brak www
[x] 20/08/2008 19:11:47 | 83.23.39.102
Warto było czekać...
[Dziękuję za komentarz Joanna]


||Yumi Haruno||
[x] brak www
[x] 20/08/2008 15:49:41 | 80.48.79.24
O matko ale mam zaległości... No ale cóż D więcej czytania i'm so happy xD to ja biorę się do czytanka, a ty jak możesz, poinformuj mnie o następnej notce, z góry thx pozdroffelki ;*
[Dziękuję za komentarz Yumi Haruno]


||Adzia||
[x] brak www
[x] 20/08/2008 14:17:15 | 83.3.169.122
Nocia jest poprostu cudna....naprwde mi si epodoba tylko szkoda ze jest taka krótka ;) A co do wspomnien Sasuke..wiesz co ujełaś to tak autentycznie..naprawde udał ci sie ten kawałek..mi sie podobal z całej notki...jak to czytałm to obraz tego pokazał tak jakby mi sie przed oczami, wszystko wydało sie takie ralne.... NIo ale dobrze..nie będe cie juz przynudzać..moim aplaniem...:)
Chciałam Cie jeszcze tylko zaprosić do mnie na adres podałam na nową nnocie i...no własnie nie weim co...Narazie to wszystko...Pozdrawiam cie cieplutko
[Dziękuję za komentarz Adzia]


||habi||
[x] brak www
[x] 20/08/2008 10:26:06 | 80.48.56.30
Śliczne o0pko :D Ehh ten Sasuke .... tyle swzyscy dla niego zrobili a on tego nie docenia ;/.... Czekam na C.D tylko nie karz mi tyle czekać xDDD
pozdrawiam Habi
naruto--wymiata
[Dziękuję za komentarz habi]


||justys||
[x] brak www
[x] 19/08/2008 22:40:23 | 89.79.127.10
cudna notka czekam na nastepna =*
[Dziękuję za komentarz justys]


||Kati||
[x] brak www
[x] 19/08/2008 20:01:04 | 77.253.117.212
kolejna świetna notka czekam na kolejna i mam prośbę pisz częściej pozdro;)
[Dziękuję za komentarz Kati]


||Temari-san||
[x] brak www
[x] 19/08/2008 18:53:51 | 80.54.188.134
Doskonale cię rozumiem:D sama tak czasem mam ale odnośnie opka to wyszło Ci cudowne no a Sas się opamiętał BuSSiacki:*
[Dziękuję za komentarz Temari-san]


||sumommo||
[x] brak www
[x] 19/08/2008 17:14:22 | 89.78.253.127
no w końcu panna, wzięłaś się za siebie (XD) No dobra a teraz nie na poważnie bo nielubie tego, wybrnęłaś świetnie - teraz można brnąć dalej bo jest wiele spraw do opisywania, A teraz zagramy w 3 pytania ^-^' -> 1.Co dalej z Hinatą i Naru, 2. Czy sakura kolejny raz wybaczy Sasuke (głupie pytanie), 3.Co będzie Z Tenten i Nejiem ... ?
[Dziękuję za komentarz sumommo]



Podstrona: *1* / 2
Podstrona: *1* / 2

H O M E

You are
241276
ninja


Favorite



N E W S Y ?

Chcesz być powiadamiany o nowościach? Najlepiej jak napiszesz na gg (13605542) swój nick (nie chcesz być chyba tylko numerkiem?). I bum! Gotowe, jesteś powiadamiany =]



B O O K




W Y M I A N A

Wklej ten button na swojego bloga,
powiadom mnie o tym,a odwdzięczę się tym samym=)

C H A P T E R S
F R I E N D S



A R C H I V E S



L A Y

All by
Miyako
only for
Miyako

Picture from
deviantart