Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział VI - Oinin
Rozdział VI - Oinin

[x] 11/09/2010 14:43:21
[x] Miyako

Po wizycie Sasuke zaczęła rozważać wstąpienie do ANBU. W końcu nie raz i nie dwa dostawała taką propozycję od Hokage. Jednak nie była gotowa aby ponownie stanąć w szeregach jakiejkolwiek drużyny. Teraz było inaczej.
- Nie wiem- westchnęła kładąc się na pomoście przy stawie na obrzeżasz wioski.

To była jej przerwa w pracy.

Po kilkunastu dniach ciągłego deszczu, pogoda wreszcie się zmieniła, racząc mieszkańców Konoha Gakure No Sato słońcem. Zamknęła oczy rozkoszując się ciepłem promieni słonecznych.
- Czego nie wiesz?- usłyszała znajomy żeński głos.
- Ino?!- zerwała się niczym poparzona- co ty tutaj robisz?- zdziwiona wstała z pomostu stając twarzą w twarz z przyjaciółką.
- Spaceruje- uśmiechnęła się pogodnie blondynka. Usiadła obok Sakury zapatrując się w spokojną taflę stawu- to czego nie wiesz?- ciągnęła.
- E, takie tam- wymamrotała Haruno.

Wystarczyło, że Naruto wiedział o Sasuke – co i tak było ryzykowne. Po co jeszcze Ino, a co za tym idzie cała wioska. Tak. Gdyby Ino dowiedziała się o wizycie Sasuke zaraz cała wioska huczałaby od tej wiadomości.
- Nie chcesz, to nie mów- blondynka położyła się na deskach pomostu, kładąc ręce po głowę. Uśmiechała się promiennie.
- Czego się szczerzysz?- spytała poirytowana Sakura. Przecież nic jej nie powiedziałam, pomyślała.
- Do diabła! Lubię kiedy słońce ogrzewa mi twarz!*- rzuciła promiennie.

Dlaczego ja się nie potrafię teraz tak uśmiechnąć?

Czuła, że zbliża się niebezpieczeństwo. Zagrożenie zwane Hebi. Jej Damoklesowy miecz** nosił imię Sasuke. Jeżeli w ogóle się nie zmienił to wiedziała, że nie odpuści. Nie da się tak łatwo pokonać. Całe jego życie to pogoń za czymś.
- Ty sobie ogrzewaj twarz- zaczęła różowłosa- ja muszę wracać do pracy. Pacjenci sami się nie uleczą. Ostatnio Tsunade coraz częściej wysyła mnie do szpitala- wymamrotała- chyba już ma dość bycia moim trenerem.
- A nie przyszło ci do głowy, że może już nie ma cię czego uczyć?- Ino wciąż nie otwierała oczu.

Nie odezwała się. Faktycznie, nie pomyślała o tym. Może naprawdę Tsunade nie miała już czego jej uczyć. W końcu już tyle lat u niej trenowała techniki medic ninja. Prawdopodobnie Hokage nie wiedziała jak przekazać Sakurze ową wiadomość.
- W każdym bądź razie, trzymaj się- otrząsnęła się z osłupienia w jakie wprawiły ją słowa Ino.
- Pa- rzuciła radośnie do odchodzącej przyjaciółki.

Zaraz po pracy pognała gibko do gabinetu Piątej. Skoro Tsunade nie była w stanie przekazać jej dalej uczyć chciała ułatwić jej zadanie. Wiedziała, że Hokage nie była zbyt sentymentalna i nie chciała pokazywać, przed nikim, że jej wiedza ma granice.

Zdecydowała się wstąpić do ANBU. Jeśli już nie mogła być trenowana przed Tsunade to lepiej, żeby przyczyniła się do złapania Sasuke i innych nukeninów. Będzie bezwzględna, okrutna. Stanie się zmorą wszystkich zdrajców, aż sami będą błagać o aresztowanie w strachu przed jej srogim obliczem.

Jak zwykle wparowała do gabinetu Hokage bez pukania, zupełnie jak do siebie.
- Tsunade-sama…- urwała widząc stojących przy biurku Naruto oraz Kakashiego.

Powiedział im! Powiedział, że Sasuke u mnie był!

Nie przejmowała się tym, że Uchiha może zostać złapany. Przejmowała się tym, że teraz według Tsunade i innych może wyjść na dziewuchę wciąż durzącą się w zdrajcy.
- Sakura- Shizune uśmiechnęła się pogodnie na widok dziewczyny.
- Shizune. Kakashi. Naruto- do każdego z osobna kiwnęła głową- Tsunade-sama- postanowiła udawać, że nie przeraziła się swoimi myślami- zdecydowałam się. Chcę wstąpić do ANBU, jako oinin.
- Sakura- zdziwił się Naruto.
- Sakura, jesteś pewna?- Kakashi również był zdziwiony – co rzadko się zdarzało.
- Chcę- rzuciła krótko. Chciała. Potrzebowała wstąpienia do ANBU, aby udowodnić wszystkim, którzy wiedzą o Sasuke, że to anormalne uczucie względem Uchihy nigdy nie było prawdziwe. Potrzebowała tego aby udowodnić to sobie.
- W takim razie- zaczęła spokojnie opanowana Tsunade- Kakashi ponownie stajesz się dowódcą jednostki- zwróciła się do szarowłosego- Sakura będzie waszym medykiem- ciągnęła- waszym zadaniem będzie znalezienie pozostałej trójki odpowiednich shinobi.
- Hai- rzucili prężąc swoje ciała niczym struny.
- A ja!?- wrzasnął Naruto, oburzony faktem, że został pominięty w wyborze do ANBU- a co ze mną?
- Przyjdź na casting- rzuciła złośliwie Sakura, posyłając przyjacielowi brawurowy uśmiech.
- Zabawne- warknął blondyn- doskonale wiecie, że się przydam- zwrócił się do Kakashiego, tak jakby jego słowa mogły przesądzić o wszystkim- Kakashi!- pisnął powoli wpadając w histerię.
- Jeśli Sakura się zgodzi.

Uzumaki odwrócił się w stronę przyjaciółki. Stała nieruchomo patrząc mu prosto w oczy, po czym odwróciła się w stronę drzwi i bez słowa odeszła.
- Sakura!- blondyn wybiegł za Haruno- Sakura!- krzyknął ostrzej gdy oboje znajdowali się na korytarzu.
- Ja, mata*** - machnęła tylko przyjacielowi ręką, nie zatrzymując się.

W domu czekała ich poważna rozmowa. Mało ją to obchodziło. Miała okazje przysłużyć się wiosce – w końcu nukenini zagrażali nie tylko wiosce, którą zdradzili.

Siedziała na parapecie okna spoglądając w ciemność okrywającą drzewa, kiedy drzwi do mieszkania stanęły otworem za sprawą mocnego kopnięcia blondyna.
- Dlaczego?- zaczął- dlaczego nie chcesz mnie w swojej drużynie?
- Zepsułbyś wszystko- wymamrotała nie odwracając wzroku od okna.
- Co bym zepsuł?- zdziwił się Naruto.
- Naruto- zaczęła spokojnie schodząc z parapetu i spoglądając w stronę przyjaciela- nie ukrywam, że twoja osoba byłaby naprawdę pomocna, ale zepsułbyś mi moje plany.
- Jakie plany, Sakura? Co ty kombinujesz?

Cisza.
- Chodzi o Sasuke, prawda?- ciągnął nadal.

Cisza.
- Masz zamiar go zabić- stwierdził niepewnie- chcesz zabić Sasuke- upewnił się- dlaczego?
- Ten zdradziecki nukenin chodzi po świecie i myśli, że jest bezkarny- zaczęła zaciskając pięści- zamierzam rozbić jego drużynę i pogrzebać jego plany, tak jak on to zrobił kiedyś z nami.
- O czym ty mówisz, Sakura?- zdziwienie Naruto narastało z każdym słowem wypowiedzianym przez rużowłosą.
- Sasuke nie jest już naszym przyjacielem, Naruto- zaczęła- nigdy nim nie był…

Poczuła jak blondyn wymierzył jej siarczysty policzek.
- Nie zniosę znowu tej samej paplaniny- zaczął spuszczając głowę i zaciskając pięści- co on ci zrobił, że aż tak go nienawidzisz, że chcesz go zabić? Co!?
- Zdradził nas, Naruto- mówiła spokojnie- i nie pozwala o sobie zapomnieć- poczuła jak łzy napływają jej do oczu- za każdym razem kiedy chcę puścić w zapomnienie jego osobę, jest coś co sprowadza go z powrotem. Ty i twoje ambicje aby ściągnąć go do wioski. Jego ludzie, którzy przychodzą po mnie z jego rozkazu. Aż w końcu on sam. Chcę raz na zawsze pozbyć się myśli, że może jednak wróci i ponownie przewróci moje życie do góry nogami. Dlatego chcę go zabić!

Zamarł. Więc nie chodziło o sam fakt, że został zdrajcą. Chodziło o to, że nadal coś do niego czuła i nie potrafiła pozbyć się tego uczucia. Przez tyle lat… nadal coś dla niej znaczył. Potrafiła dobrze ukryć swoje uczucia.

Nie odezwał się, z zaciśniętymi pięściami pomaszerował do swojego pokoju trzaskając za sobą drzwiami.

Rozpłakała się na dobre. Tamy puściły. Dobrze skrywane uczucia, ponownie wyszły na jaw. Nadal nie potrafiła pogodzić się z odejściem Sasuke, więc postanowiła ukryć ten fakt i udawać, że Uchiha nic dla niej nie znaczy. Chciała się zakochać w odpowiednim mężczyźnie. Chciała być szczęśliwa kosztem życia zdrajcy. Zdrajcy, którego kochała.

* Aktualnie, ponownie, czytam swoją ulubioną książkę „Kamienie na szaniec”. Owy tekst jest przytoczeniem podobnej wymiany zdań pomiędzy dwoma z trzech bohaterów książki. Coś w stylu hołdu =)
** Damoklesowy miecz – niebezpieczeństwo/realne stałe zagrożenie
*** Ja, mata (czyt. Dża mata) – na razie (używane tylko do przyjaciół)



No i jest nowa notka =) Stworzona w rytm Lady Pank, Goo Goo Dolls, hitów bollywooda oraz kilkunastu soundtracków anime =) Mam nadzieję, że chociaż wam się spodoba bo do mnie jakoś specjalnie nie przemawia.

Od następnej notki postaram się aby rozdziały były dużo dłuższe. Ale to najpierw muszę skończyć staż (który umysłowo mnie wykańcza) i zabiorę się do pisania pełną parą =]

Chciałabym Was jeszcze zaprosić na moje opowiadania ;) gdzie będą się ukazywały wszystkie inne opowiadania spłodzone przez mój mózg, a nie mam zamiaru prowadzić 50 różnych blogów (to jest straaszniee męczące =/)
No by było na tyle,
XOXO.

Powrót || Komentuj



||Neefree||
[x] brak www
[x] 29/09/2010 15:08:33 | 94.251.187.38
"[...] Monotonność, powtarzające się zjawiska, krąg. Coś co się wydarzyło i ponownie nie jest już tym samym, to coś nowego, innego, odmiennego [...]"

Płynąca krew, ból, otępienie, rozgoryczenie... smutek i podnosząca się nadzieja.
A Ty co odczujesz?
Epilog:
http://zla-kunoichi.blog.onet.pl/

Tego nie da się tylko przeczytać, to musisz przeżyć.
To już ostatni rozdział....
Ale czy na pewno?
[Dziękuję za komentarz Neefree]


||Cassidy||
[x] brak www
[x] 21/09/2010 18:07:06 | 109.243.69.102
Kamienie na szaniec są super ;)
Co do notki... tak, to dobry pomysł, żeby były dłuższe. A co powiesz na to, abyś wstawiała je częściej? :)
[Dziękuję za komentarz Cassidy]


||Yuczka||
[x] brak www
[x] 19/09/2010 03:37:43 | 87.105.234.226
Przepraszam za błąd. Twoja pozycja to nr 8 :)
[Dziękuję za komentarz Yuczka]


||Yuczka||
[x] brak www
[x] 19/09/2010 03:36:17 | 87.105.234.226
Witaj! Tu Yuczka z [linkownia-naruciakow]. Twój blog został własnie dodany do linków. Kategoria: OPOWIADANIA --> Sakura & Sasuke, twoja pozycja to nr 1 ! Przepraszam ze takie opóźnienie ale miałam zepsuty komputer i dopiero teraz znalazłam czas aby zrobić na nim porządek :) Pozdrawiam ;*
[Dziękuję za komentarz Yuczka]


||Tinker-bell||
[x] brak www
[x] 15/09/2010 22:00:08 | 83.4.140.128
szkoda że tak krotko ale bardzo wciągające. Nie wiem czemu ale podoba mi się ta Sakura która udaje twardą. Nie mogę się doczekać następnej notki :)
[Dziękuję za komentarz Tinker-bell]


||Miju||
[x] brak www
[x] 15/09/2010 20:26:15 | 89.77.77.172
Na razie opowieść jest tak samo świetna i wciągająca jak poprzednia
[Dziękuję za komentarz Miju]


||Karbi||
[x] brak www
[x] 14/09/2010 13:27:14 | 78.9.81.51
Nie wiem dlaczego ,ale bardziej podobała mi się poprzednia opowieść :) tak mnie wciągneło że dzisiaj rano wszystko przeczytałam xD fajny avek ;D
[Dziękuję za komentarz Karbi]


||Neefree||
[x] brak www
[x] 12/09/2010 22:03:32 | 94.251.204.243
Ja także uwielbiam ,,Kamienie na Szaniec". Naprawdę świetna książka!
Cóż, Naruto jednak nie daje za wygraną, zastanawia mnie, kto będzie w drużynie Sakury i Kakashi'ego. Tym razem po Sakurę nikt się nie zjawił. Czyżby jej słowa dotarły do Sasuke czy jej pięść?
Rozdział jak zawsze rewelacyjny. Pozdrawiam serdecznie;*
[Dziękuję za komentarz Neefree]


||N@T@||
[x] brak www
[x] 11/09/2010 17:52:16 | 83.29.23.5
Dziex za powiadomienie;)

Część troche krótka ale bardzo fajna;)

POZDRO=)
[Dziękuję za komentarz N@T@]






H O M E

You are
170314
ninja


Favorite



N E W S Y ?

Chcesz być powiadamiany o nowościach? Najlepiej jak napiszesz na gg (13605542) swój nick (nie chcesz być chyba tylko numerkiem?). I bum! Gotowe, jesteś powiadamiany =]



B O O K




W Y M I A N A

Wklej ten button na swojego bloga,
powiadom mnie o tym,a odwdzięczę się tym samym=)

C H A P T E R S
F R I E N D S



A R C H I V E S



L A Y

All by
Miyako
only for
Miyako

Picture from
deviantart