Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
XXVI. "...kwiaty wiśni pływające po wodzie..."
XXVI. "...kwiaty wiśni pływające po wodzie..."

[x] 1/07/2008 23:52:11
[x] Miyako

No to zaczynam znowu od ogłoszenia duszpasterskiego, ale... mam prośbę. Gdy tylko w trakcie opowiadania ujrzycie takie wielkie wyśrodkowane 'KLIK' kliknijcie w nie i włącznie muzykę (nie patrzcie na tytuł bo to mało istotne, ważna jest treść utworu, hę? ;D). No i jak by kto miał zamiar się tego czepić od razu uprzedzam, że nie wiem kiedy kwitną kwiaty wiśni i nie chcę mi się tego szukać (jak by co to potem się dowiecie o co chodzi) ;)
No i wreszcie zakapowałam jak się wyśrodkowuje tekst =]
--------------------------------------------------------------------

Siedział na jednej z ławek w parku czekając na blondynkę. Sam nie wiedział dlaczego poprosił ją o spotkanie. Akurat w czym czasie kiedy powinien cieszyć się towarzystwem Temari, swojej dziewczyny, czekał na Ino.
- Chciałeś porozmawiać, Shikamaru?- w końcu się zjawiła. Wyglądała tak jak zwykle, ale jednak wydawała mu się o niebo piękniejsza. Może świadomość, że to może być ich ostatnie spotkanie, ostatnia rozmowa, sprawiło, że wyglądała jak bogini. Zaniemówił na jej widok. Wpatrując się w nią robił właśnie z siebie idiotę przed dziewczyną- Shikamaru?!- powtórzyła jego imię trochę bardziej nerwowo.
- Co jest?- ocknął się
- To chyba ja powinnam zadać to pytanie. Chciałeś porozmawiać, o co chodzi? Coś nie tak?- usiadła obok niego. Zrobiła to tak jak zawsze, ale poczuł się niezręcznie siedząc obok niej. Za każdym razem gdy tylko się ruszyła, czuł zapach jej skóry unoszący się w powietrzu. Chwyciła z troską jego rękę. Z przerażeniem spojrzał na ich dłonie. Dlaczego tak milczał? Dlaczego nie potrafił nic z siebie wykrztusić?- przepraszam, nie powinnam- cofnęła rękę. Pomimo ciemnej nocy zauważyła jego reakcję na jej dotyk.
- Może chodźmy na pomost- zaproponował gdy w końcu się ocknął.

Leżeli, w ciszy, w odległości co najmniej pół metra od siebie. Miał okazję porozmawiać, tak jak chciał, ale nie potrafił nic powiedzieć.
- Shikamaru? Dlaczego chciałeś akurat ze mną spędzić tę noc, a nie z Temari?- postanowiła przerwać ciszę, nie lubiła takich niezręcznych sytuacji. Ale właśnie wywołała jedną z takowych.
- E... bo... ja...
- Chyba wszystko między Wami dobrze, prawda? Bo ja nie chcę być żadną tam zabawką do wywołania zazd...- przerwał jej pocałunkiem. Przez chwilę pomyślała, żeby się oprzeć, ale ostatecznie oddawała pocałunki, wiedziała że to będzie jej ostatnia szansa. Nie myślała o tym, że następnego dnia któreś z nich może zginąć, ale o tym że kiedy wojna się skończy Shikamaru i Temari będą ze sobą już zawsze, na zawsze.
- Nie powinienem- powiedział odsuwając się od dziewczyny
- A-ale...
- Jestem z Temari... i niech tak zostanie- wstał i odszedł.

Pozwolili mu iść jako pierwszemu, niosąc ciało Temari. TenTen szła trzymając w rękach wachlarz Temari, Sakura trzymała w ręku miecz Go. Patrzyła na jego zakrwawione ostrze, a łzy same cisnęły się jej do oczu.
Razem z Sakurą szli jako ostatni. Gdy po raz kolejny otarła łzy, obiął ją troskliwie, uśmiechnęła się łagodnie. Odwzajemnił gest i pocałował ją. Sakura gwałtownie przerwała pocałunek krzywiąc się.
- Sakura?- zapytał szeptem. Nie odpowiedziała nic, cisza. Padła na kolana.- Sakura co się dzieje?!- był coraz bardziej wystraszony zachowaniem dziewczyny.
Ujrzał tkwiące w jej plecach Kunai. Spojrzał w stronę z której zmierzali.
- Go Hideki?- zdziwił się widokiem zwęglonego mężczyzny, który powinien leżeć martwy.
- Dziwka zapłaci za to co zrobiła!
W stronę jego ukochanej posłał kolejne Kunai.
Obudził się gwałtownie, krzycząc przeraźliwie.
- Sasuke?!- Sakura, tak samo jak on, zerwała się z łóżka.
- Sakura- ucieszył się na jej widok, obejmując mocno.
- Miałeś zły sen?- zapytała po chwili uciekając z jego uścisku.
- Zwariowałbym gdybym obudził się, któregoś ranka, a Ciebie nie było by obok- powiedział po czym namiętnie ją pocałował. Położyli się z powrotem. Po chwili zasnęli.
Obudziły go promienie słońca wpadające do pokoju. Rozejrzał się wokoło, jego spojrzenie spoczęło na miejscu obok niego. Było puste. Przeraził się. Po chwili drzwi do pokoju otworzyły się, a w progu stała jego ukochana.
- Co tam?- zapytała zawadiacko.
- Przez Ciebie dostałbym zawału- powiedział opadając z powrotem na poduszkę.
- Ludzie bez serca nie mogą mieć zawału- podeszła do łóżka przekomarzając się z Sasuke.
- Bez serca...- chwycił ją w pasie i pociągnął do siebie, jednym ruchem sprawiając, że leżał na niej-... byłem do pewnego czasu- dodał po czym ją pocałował.

- Tsunade- sama, co teraz będzie?- zapytała Sakura gdy, dzień, po stoczonej walce stała z Piątą Hokage na „ich” ulubionym tarasie, z czasów kiedy Sakura jeszcze się u niej uczyła.
- Wstyd mi to przyznać...- urwała- ...ale będziemy musieli żyć tak jakby nic się nie wydarzyło.
- Temari zginęła, a my mamy udawać, że wszystko jest ok.? Wiesz, że to się nie uda.- Pół godziny temu Tsunade wysłała ludzi po to aby poinformować o skończonej wojnie wszystkich mieszkańców, którzy byli ukryci, w wieży, w Akagahara. Chciała w końcu zobaczyć swoich rodziców.
- Tak wiem- wyszeptała Hokage. Była już sama.

Najgorzej wiadomość o śmierci Temari przyjął Gaara. Ten niegdyś zamknięty w sobie chłopak otworzył się na ludzi za sprawą nie tylko siostry, oraz jej przyjaciółki z innej wioski, Takako. W której był zadurzony od jakiegoś czasu. To na wieść o tym, że jego ukochana jest ranna, wpadł w furię prowadząc siebie tym samym do zguby. Gdy obudził się z dwutygodniowej śpiączki ktoś musiał powiedzieć mu tą straszliwą wiadomość. Kankurou sam nie pozbierał się po tym wydarzeniu, padło na Tsunade. Gdy weszła do sali w której leżał pierwsze co zrobił, to zapytał się dlaczego Temari nie przyszła go odwiedzić. A ponieważ Tsunade nie była osobą, która „owija w bawełnę” powiedziała od razu to z czym przyszła. Gaara wpadł we wściekłość. Tsunade z kamiennym wyrazem twarzy patrzyła jak rzucał wszystkich co wpadło mu w ręce, by ostatecznie pogrążyć się w rozpaczy szlochając z twarzą skrytą w dłoniach.
Wszyscy stali przed salą gdy Tsunade z niej wyszła.
- I jak to przyjął?- zapytała jedna z pielęgniarek, które były przy obudzeniu się Gaary
- Ze świętym spokojem- odpowiedziała sarkastycznie Tsunade i odeszła.

Od pamiętnego wydarzenia, które na wszystkich wywarło duże piętno, minął miesiąc. Wszyscy ninja z innych wiosek powrócili do swoich miejsc zamieszkania. Wszyscy prócz Makoto, która chciała nadrobić zaległości w życiu z bratem i pobyć trochę więcej czasu ze swoją „młodszą siostrą”.
Był ciepły lipcowy wieczór. Sakura, zgodnie z umową, wróciła na nauki u Tsunade. Bardzo dużo również pomagała jej Makoto. Każdego wieczora o tej samej godzinie pojawiała się u Sakury aby zobaczyć jak idzie jej nauka. Tego dnia nie zjawiła się, więc Sakura samotnie przygotowywała się do egzaminu.

Nagle do pokoju jak huragan wpadły Hinata i TenTen.
- KONIEC NAUKI!- krzyknęła radośnie Hinata
- Hę?- zdziwiła się zielono-oka
- Czas na małą przerwę i wypad na miasto!- dodała TenTen
- Co Wam jest? Jutro mam egzamin muszę się uczyć...- tłumaczyła się Haruno gdy obie dziewczyny ciągnęły ją do garderoby, aby coś na siebie włożyła przed wyjściem.
- Od kilkunastu dni nie wychodzisz z domu. Czas najwyższy się rozerwać- Hinata szperała po ubraniach Sakury.
- A-ale... ja muszę...
- Nic na siłę, kochana!- TenTen wzięła od Hinaty ubrania, które Uzumaki wybrała dla Sakury i popchnęła ją do łazienki przed wejściem dając jej przygotowaną odzież.
„Co im jest?” dziwiła się Sakura stojąc jak słup soli. „Może jednak się przebiorę, one mnie zakatują jak nigdzie nie pójdę... ale egzamin... a z resztą!”. Przebrała się w różową sukienkę, za kolana z dość dużym dekoltem, którą dały jej przyjaciółki i wyszła z łazienki.
- No to teraz zakładasz to i idziemy- powiedziała TenTen pokazując dziewczynie szpilki.
- Ty chyba sobie ze mnie żartujesz- powiedziała różo-włosa z wykrzywioną miną- miałam to na nogach raptem trzy razy.
- Teoria: chodzi się podobnie jak w każdych innych butach.
- Praktykę zaliczysz za chwilę- dodała z uśmiechem Hinata ciągnąc przyjaciółki do wyjścia z pokoju.
Jak na kogoś kto miał szpilki na nogach czwarty raz w życiu, Sakura dobrze sobie radziła.
- Gdzie Wy mnie ciągnięcie?- Sakura starała się nadążyć za, prawie biegnącymi, przyjaciółkami.
- Zaraz się dowiesz- rzuciła szybką odpowiedź Hinata ciągnąc przyjaciółkę w zakręt po lewej stronie.
- Ał!- wyrwało się różo-włosej.
Dotarły na miejsce.
- Ichiraku?- zdziwiła się dziewczyna widząc budkę w której często można było spotkać wielkiego konesera ramen, Naruto.- to tu mnie chciałyście zaciągnąć? Chyba za dużo czasu spędzasz z Naruto, Hinata- powiedziała zdziwiona „niespodzianką” dziewczyn.
- To tylko przystanek- powiedziała Hinata- wybaczcie, zaraz wracam- dodała po chwili idąc w stronę centrum wioski. Znikła za rogiem.
„Co tu się wyprawia?” pomyślała zdziwiona Sakura patrząc na miejsce za którym znikła Hinata.
- To co, może coś przekąsimy?- zapytała z uśmiechem brunetka
- Hę, co? Taa jasne- odpowiedziała idąc w stronę TenTen oglądając się jeszcze za Hinatą.

- Wszystko gotowe?- zapytała zmęczona brunetka, biegła przez całą wioskę. Dotarła do parku, ulubionego miejsca Sakury. Na pomoście znajdowała się cała reszta ich najbliższych przyjaciół. Każdy miał jakieś zajęcie, nikt nie stał bezczynnie.
- Już prawie- odpowiedział Naruto
- A Ty Sasuke? Co jest?- zapytała zawadiacko puszczając do chłopaka oczko.
- Nie, nic. Wszystko ok.
- Za 10 minut możecie już przyjść- powiedział Naruto
- Ok. Ino!- krzyknęła w stronę blondynki
- Tak?- chwilowo oderwała się od swojego zajęcia, podnosząc głowę.
- Gotowe?
- Jeszcze momencik! Zaraz skończę!- powróciła do swojej poprzedniej czynności.
- To ja idę do Ichiraku po dziewczyny- powiedziała brunetka robiąc krok w tył.
- CO!? Jesteście w Ichiraku!? I mnie tam nie ma! Myślałem, że jako mo...- Sasuke uderzył blondyna w potylice. Dokładnie wiedział co chce powiedzieć, ale Naruto chyba zapomniał się, że jego małżeństwo z Hinatą wciąż jest tajemnicą- Myślałem, że jako moja żona nie będziesz dla mnie tak okrutna!- powiedział spokojniej tak, że tylko ich trójka to słyszała.
- Ty chyba nie wiesz jaka ja potrafię być okrutna- powiedziała brunetka uśmiechając się chytro i pobiegła w stronę z której przybyła.
Sasuke wciąż stał zamyślony.
- Sasuke?- blondyn zwrócił się do przyjaciela- jesteś pewien? No wiesz tego wszystkiego?
- Tak.

- Jestem!- krzyknęła zdyszana brunetka dobiegając do Ichiraku
- Co tak długo? Zdążyłyśmy już zjeść- powiedziała Sakura
- Nie szkodzi, nie jestem głodna. No to chodźmy dalej- uśmiechnęła się i pociągnęła Sakurę za rękę.
- Taa jasne...
Było już całkiem ciemno.
Zanim doszły do rogu budynku, z którego widać park, dziewczyny zawiązały Sakurze oczy.
- Co?! I tak jest ciemno. Po co to?- zdziwiła się różo-włosa.
- Zobaczysz- powiedziała spokojnie, prawie szeptem, TenTen.

--------------------------------------------------------------------

KLIK

--------------------------------------------------------------------

Doprowadziły ją na miejsce. Wiedziała, że jest w parku gdyż słyszała szum jeziorka.
- To co chciałyście mi tu pokazać?- zapytała Haruno. Nie uzyskała żadnej odpowiedzi- Hinata? TenTen?- wołała za przyjaciółkami. Nie było ich obok. Nagle poczuła jak ktoś łapie ją za ramiona. Wystraszyła się.
- Nie bój się- szepnął jej do ucha.
- Sasuke?- wyszeptała równie cicho jak on- co tu się dzieje?- powiedziała już głośniej- Nic nie widzę przez tą opaskę- dodała sięgając ręką do węzła który zrobiła Hinata wiążąc, i tym samym zasłaniając oczy przyjaciółki, opaskę.
- Pozwól, że ja będę Twoimi oczami- wyszeptał chwytając rękę ukochanej.
Poprowadził ją na koniec pomostu i ściągnął opaskę z oczu stojąc cały czas za nią. Najpierw ujrzała blask księżyca odbijający się od tafli jeziorka, potem kwiaty wiśni pływające po wodzie.
- Sasuke, co się dzieje?
- Sakura, wyjdziesz za mnie?- szepnął jej do ucha wyciągając przed nią bukiet kwiatów na którym było małe, otwarte pudełeczko. Pudełeczko z pierścionkiem, wykonanym z białego złota, na środku którego był diament w kształcie serca.
Zdziwiona obrotem spraw nie wiedziała o co chodzi. Nie potrafiła wykrztusić z siebie ani słowa. W końcu się jej udało. Odwróciła się w stronę chłopaka.
- Tak!- powiedziała radośnie. Założył jej pierścionek, jak przystało na narzeczonego, i chwytając ją w pasie podniósł obracając się wokół własnej osi.
W tym właśnie momencie usłyszeli radosne krzyki przyjaciół i strzelające korki od szampanów. Nad ich głowami zaczęły strzelać fajerwerki uchodzące z drugiej strony jeziorka.
- Kocham Cię- powiedział stawiając dziewczynę na deskach pomostu.
- Ja Ciebie też- odpowiedziała. Zaczęli się całować.
Gdy wreszcie nadeszła pora cieszyć się nowiną z resztą świata, Sakura zobaczyła wszystkich swoich bliskich, wszystkich przyjaciół.
- O wszystkim wiedziałyście!- krzyknęła radośnie podbiegając do przyjaciółek- i nie powiedziałyście mi!
- Miałybyśmy zniszczyć niespodziankę!? Chyba sobie żartujesz!- skarciła ją, z uśmiechem na twarzy, Hinata.
- Jesteście kochane- powiedziała przez łzy ściskając je.
- Wiemy- odpowiedziała przekornie TenTen.
- Sakura- usłyszała za plecami głos „starszej siostry”.
- Makoto- stanęły naprzeciw siebie.
- Gratuluję!- uściskała mocno Sakurę- życzę szczęścia w nowym życiu.
- Makoto?- zdziwiła się Sakura. Nigdy wcześniej nie widziała u niej takiej porywczości- dziękuję, siostra- dodała z uśmiechem. Gdy tylko uciekła z uścisku Makoto zobaczyła Tsunade.
- Nie myśl sobie, że przełożę Ci egzamin z tego powodu- powiedziała chłodnym tonem.
- Tak oczywiście- ukłoniła się jej różo-włosa.
- Ale nie kłaniaj mi się! To Twój wielki dzień- przytuliła ją i po chwili odeszła.

Wszyscy elegancko i schludnie ubrani stali i patrzyli na zakochaną parę klaszcząc i uśmiechając się radośnie.
Tak jak kilka tygodni temu patrzyła na Sasuke, tak teraz obserwowała wszystkich swoich przyjaciół. Tak jak w wieży, kiedy wychodziła, w zwolnionym tempie widziała swojego ukochanego tak teraz widziała każdy uśmiech bliskich, chciała zapamiętać tę chwilę do końca życia.
- Zdrowie Sasuke i Sakury!- krzyknął Naruto podnosząc kieliszek z szampanem do góry, obejmując Hinatę drugą ręką. Nie dbał o to czy ktoś zacznie coś podejrzewać.
--------------------------------------------------------------------

Dziś nikogo nie powiadomię przez bloga czy e-mail bo padam z nóg. Ale jutro z rana (tj. 02.07.2008 =P) jak tylko zwlekę się z łóżka od razu wezmę się do roboty =)

Powrót || Komentuj



||Angela||
[x] brak www
[x] 7/07/2009 12:46:45 | 77.254.63.89
Super notka
[Dziękuję za komentarz Angela]


||Niki||
[x] brak www
[x] 26/10/2008 16:18:10 | 83.17.55.3
Notka super! Pisz trochę więcej o Naruto i Hinacie.
[Dziękuję za komentarz Niki]


||Wercia||
[x] brak www
[x] 11/08/2008 18:43:26 | 83.143.98.254
Czytalam wszystkie twoje opka ale przy tym za kazdym razem placze naprawde bardzo fajne masz te opowiadania a propo dobry pomysl z ta muzyką
[Dziękuję za komentarz Wercia]


||Kaori||
[x] brak www
[x] 16/07/2008 13:08:38 | 88.156.96.17
O bożeee...Przeczytałam wszystkie opka ale to opko przeczytałam już chyba 20 razy i za karzdym razem płakałam z wzruszenia ^^ Piękna nocia naprawde.Czekam na news =D
[Dziękuję za komentarz Kaori]


||LeNa||
[x] brak www
[x] 14/07/2008 10:53:03 | 213.92.150.30
Kocham czytać to, co piszesz :) nawet nie myśl o zaprzestaniu pisania notek! heh, czekam na następną :)
[Dziękuję za komentarz LeNa]


||yiu910||
[x] brak www
[x] 12/07/2008 20:51:41 | 217.171.129.78
nie bede sie rozpisywac ze mi sie podoba i takie tam poprostu powiem w skorucie witam w ulubionyuchP
ps tak trzymaj
[Dziękuję za komentarz yiu910]


||IceTea||
[x] brak www
[x] 12/07/2008 19:59:04 | 87.206.224.236
Wymarzone zaręczyny. Przepiekne. Po prostu cudowne.!
REWELACJA.! ;))
Pozdrawiam. ;*
[Dziękuję za komentarz IceTea]


||Me||
[x] brak www
[x] 12/07/2008 19:17:41 | 217.70.48.88
ja nie mogę... przeczytałam każdą twoją notkę i ani razu jeszcze nie skomentowałam...postaram się to nadrobić; uważam, że spośród blogów, które czytam (a jest tego trochę) Twój (mogę to oficjalnie stwierdzić) jest najlepszy! Weź ty napisz książkę, dziewczyno! Na Twoim miejscu spróbowałabym swoich sił w jakimś innym gatunku literackim, może komedia albo powieść psychologiczna? Tak czy inaczej jesteś genialna.
[Dziękuję za komentarz Me]


||Xia-San||
[x] brak www
[x] 10/07/2008 11:17:47 | 83.21.236.163
Ohayo! Prawdę mówiąc, ze wstydem stwierdzam że na twoim blogu byłam raptem 3 razy i nawet nie przeczytałam notki ani nie dałam komentarza. Teraz z bólem serca mówię że żałuję tego ponieważ gdy przeczytałam twoje dzieło, uważam że jesteś najświetniejszą pisarką którą dotąd spotkałam- nie mogła bym się z tobą równać. Zaręczyny Sasuke i Sakury, Hinata Uzumaki(!) Temari zabita... pocałunek Ino i chłopaka Temari - to wszystko jest takie ciekawe! dodam cię do ulubionych i- proszę, powiadamiaj mnie o new notkach!
[Dziękuję za komentarz Xia-San]


||habi||
[x] brak www
[x] 9/07/2008 20:26:02 | 80.48.56.30
Hey jest ju? nowy rozdzia? na naruto-sakura-sasuke-manga.blog.onet.pl
[Dziękuję za komentarz habi]


||Sakurcia-san||
[x] brak www
[x] 9/07/2008 10:21:25 | 83.23.102.100
Super notka!!chyba najfajniejsza ze wszystkich.....szkoda tylko że nie pokazali obrazka sakury z sasuke na tym pomoście......ale i tak super bylo.I jeszcze na muzyka......pozdro.A i jeszcze jedno.Stronka którą napisałam nie jest moja ponieważ swojej na razie nie mam:).
[Dziękuję za komentarz Sakurcia-san]


||Werr.||
[x] brak www
[x] 8/07/2008 11:18:37 | 89.76.158.156
Jeej. Ta muzyka doprowadziła mnie do płaczu. Było romantyyczniee. ; * . Naprawdę, masz talent. ^^ . Przeczytałam wszystkie rozdziały. xD . Wczoraj, i dzisiaj. Podobało mi się bardzo, tylko przy tych babskich pogaduchach w wieży nie miałaś chyba weny za bardzo. xD . Wszystko cud miód i orzeszki, zapraszam do siebie na : www.sasusaku-memories.blog.onet.pl . ;*
[Dziękuję za komentarz Werr.]


||dzwoneczek||
[x] brak www
[x] 7/07/2008 22:59:38 | 83.10.34.60
U mnie już nowa nocia:) pozdrawiam i serdecznie zapraszam:)
[Dziękuję za komentarz dzwoneczek]


||Marti||
[x] brak www
[x] 7/07/2008 13:36:20 | 83.22.128.132
Nowy rozdział na http://kunoichi-love-shinobi.blog.onet.pl/ pt.: Rozmowa, która może zabić... Pozdrawiam:*
[Dziękuję za komentarz Marti]


||Aiko||
[x] brak www
[x] 7/07/2008 10:27:13 | 83.30.88.47
T-ty. TY fanomenie jeden w dziedzinie Sasusaku blogowaniu opków szczęśliwych i nieszczęśliwych zakończeń to jest wspaniałe zadziwiające i F-E-NO-M-E-N-A-LN-E!!!!!(jak na fenomena przystało) Czekam na next!!!!!!
[Dziękuję za komentarz Aiko]



Podstrona: *1* / 2 / 3 / 4
Podstrona: *1* / 2 / 3 / 4

H O M E

You are
170314
ninja


Favorite



N E W S Y ?

Chcesz być powiadamiany o nowościach? Najlepiej jak napiszesz na gg (13605542) swój nick (nie chcesz być chyba tylko numerkiem?). I bum! Gotowe, jesteś powiadamiany =]



B O O K




W Y M I A N A

Wklej ten button na swojego bloga,
powiadom mnie o tym,a odwdzięczę się tym samym=)

C H A P T E R S
F R I E N D S



A R C H I V E S



L A Y

All by
Miyako
only for
Miyako

Picture from
deviantart